Pawłowscy
 

Jan Pawłowski urodził się w Skórczu 25.06.1873 r. jako jeden z trzech braci. Jego życie było wypełnione pracą, która zaowocowała niemałymi osiągnięciami. W roku 1899 pojął za żonę młodszą od siebie o 8 lat Mariannę z domu Mazurowską. Wspólne gospodarzenie rozpoczęli na Kranku, nieopodal rodziców Marianny. Tu przyszło na świat ośmioro z dziewięciorga ich dzieci.

Jan brał udział w I wojnie światowej. Razu pewnego, gdy z wojskiem przemierzał świat, upatrzył sobie gospodarstwo na Litwie. Po powrocie do domu sprzedał ziemię i szykował się wraz z rodziną do przeprowadzki. gdy dowiedział się o planowanej wymianie pieniędzy, przekalkulował, że jeżeli czegoś prędko nie zakupi, niebawem zostanie nędzarzem.

W ciągu dwóch dni udało mu się zakupić gospodarstwo w Wolentalu. Tam rozpoczął działalność gospodarczą w dwóch kierunkach - uprawiał warzywa, które sprzedawał do więzienia znajdującego się wówczas koło Czarnego Lasu, oraz założył dużą polową cegielnię.

Surowiec do produkcji cegły pozyskiwał na własnym terenie, a cegłę wypalał w dwóch lub trzech piecach. Materiał budowlany wykorzystywali bracia Jana - obaj murarze.

Gdy wybuchła wojna z bolszewikami Jan dostał powołanie do wojska.

Sytuacja w domu była wtedy trudna. W kwietniu 1919 r. zmarła przy porodzie syna Bolesława, Marianna. W tej sytuacji w rodzinie zapadła bolesna decyzja: ojca zastąpił najstarszy syn - osiemnastoletni Stanisław, który uczył się zawodu kupca. Niestety Stanisław nigdy nie wrócił z wojny. Zginął w sierpniu 1920 r. najprawdopodobniej na bagnach Polesia.

Pomimo nieszczęść, które spadły na rodzinę, Jan nie zaprzestawał pracy. Cegielnia rozwijała się i przynosiła zyski. Jan rozpoczął nową inwestycję - budowę zakładu ceramicznego. Pierwsze kafle i doniczki powstawały w małej fabryczce przy Nowym Świecie (ulica w Skórczu). Fabryczka wkrótce rozbudowała się i przeniosła dalej od ówczesnego centrum miasta.

W latach dwudziestych kaflarnia i tartak były jedynymi ośrodkami przemysłowymi w Skórczu i w okolicy. Zakład zatrudniał ponad 20 osób. Załoga pracowała na dwie zmiany. Jan, zajęty budową i prowadzeniem wytwórni, przekazał gospodarstwo w Wolentalu Antoniemu - drugiemu ze swych synów. Dochody z firmy musiały być znaczne, bo pozwoliły na wybudowanie domów dla dwóch córek: najstarszej - Agnieszki i szóstej z rodzeństwa - Kunegundy.

Na kilka lat przed wojną Jan przeprowadził się do Boraszewa, gdzie miał niewielki kawałek roli i las. Zakład przejął August. W tym okresie w gospodarstwie pomagał Janowi Kazimierz z żoną.

W 1939 r., gdy wszyscy uciekali przed zbliżającym się frontem, uciekała też rodzina Antoniego z Wolentala. W domu został wtedy dziadek Jan - 66-letni wówczas mężczyzna.

Na kilka lat przed śmiercią Jan ożenił się po raz drugi (z Joanną Frost).

6 grudnia 1943 r. Jan i jego syn Kazimierz z żoną zostali aresztowani i osadzeni w obozie Stutthof. Zatrzymanie to związane było z działalnością partyzancką najmłodszego z Pawłowskich - Bolesława. Jan zmarł w obozie w lutym 1944 roku.


(na podstawie artykułu pt. "Znane rody w Skórczu" - "Gazeta Kociewska", nr 51 z dn. 24.12.1993)


Serwis PAWŁOWSCY  poświecony jest historii rodziny Pawłowskich ze Skórcza.

AdministracjaUtwórz nowe kontoPomoc (pdf)RegulaminNasza Genealogia • © PL-SOFT Sp. z o.o.

Data ostatniej modyfikacji: 05-10-2018 14:19 liczba odwiedzin : 22162